21 grudnia 2014

...best days of our loves haven't happend yet.


To już chyba ten czas kiedy już nie znajdę więcej nowych przepisów na zdrowe pierniczki, moja choinka nie będzie wyglądać lepiej, a wszystkie zapachy świeczek są mi znane. Poprzez pieczenie, ozdabianie i rozprzestrzenianie w domu możliwie najbardziej świątecznych zapachów próbuję poczuć TĘ magię świąt, którą tak dobrze pamiętam z dzieciństwa, którą każdy z nas zna z reklam i filmów. Wszystko jest już gotowe i zrobione, teraz przy zapalonej choince i włączonym 'Frozen', który planuję obejrzeć od listopada próbuję się zrelaksować. Wam też radzę zrobić to samo. Nie biegajmy jak Ci ludzie w supermarkecie z koszykiem z wysypującymi się produktami. 
Miłego i spokojnego wieczora <3





| Kapelusz - Primark | Płaszcz - Dorothy Perkins | Koszula - No name | Szal - New look | Legginsy - Primark | Botki - CCC | Torebka - SH | Naszyjnik - Tally Weijl | 

19 grudnia 2014

Shopping from London.



Po długiej nieobecności wracam do swojego małego blogowego światka. Teraz moje zniknięcie było naprawdę usprawiedliwione. Mam nadzieję, że będziemy się tutaj spotykać częściej. Nie będę niczego obiecywać, po prostu zacznę działać. Niezmiernie mnie to cieszy, że nadal jesteście ze mną, pomimo mojej 'systematyczności'. Często dostawałam od Was wiadomości z pytaniem kiedy wracam, pisaliście także, że czekacie. To bardzo miłe uczucie - poczucie świadomości, że ktoś tutaj zagląda. Dziękuję <3
Już od dawna czaiłam się z zamiarem nagrania czegokolwiek, ale zawsze znalazło się jakieś 'ale'. Filmik, który macie okazję oglądać został nagrany dość spontanicznie, na resztce baterii. Nie planowałam co chcę powiedzieć, musiałam to robić szybko, bo ikonka baterii mrugała nieubłaganie. Zdaję sobie sprawę, że jeszcze sporo pracy przede mną. Zostawiam Was z moją mini 'produkcją' i czekam na komentarze odnośnie reakcji :)








28 września 2014

Keep going, You survived yesterday.


Chyba nadal nie dociera do mnie to co zrobiłam. Piszę do Was z Londynu - miasta, które jest mi zupełnie obce, a w którym mam zamiar zostać jeszcze przed trzy kolejne lata. Na tęsknotę za czymkolwiek chyba jeszcze za wcześnie, bo teraz całą energię pochłania mi walka o byt tutaj. Decyzja o tym, żeby przyjechać była dość spontaniczna, a zderzenie z rzeczywistością dosyć bolesne. Oczywiste jest to, że pierwszą myślą po tym jak szwędając się kilka godzin z dwudziestokilogramową walizką (bez nadziei na nocleg) jest powrót do domu. Potrzeba czasu, żeby dojść do siebie i ze spokojem przyjąć myśl, że nie masz do czego wracać. Najgorsze były dwa ostatnie dni, w których musiałam spakować wszystko do jednej walizki i pożegnać tych, bez których codzienność wydaje/wydawała się być niemożliwa. 
Od zawsze chciałam żyć inaczej, nie popadając w ten okrutny schemat 'praca-dom'. Chcę studiować,zdobywać wykształcenie, poznawać tutejszą kulturę, ale nie traktować tego jako smutnego obowiązku. Myślę, że zostając w Polsce nie byłabym szczęśliwa. Jestem dość niespokojną osobowością, którą boli fakt, że może robić to co wszyscy. Codziennie, do końca życia. Próbuję tego uniknąć. Czy mi się uda?

Keep going.
You survived yesterday, 
Get trough one more day
(then another, then another.)
Don't let it end here. 







| Sweter - Takko | Spódnica - New Look | Buty - F&F | Naszyjnik - Bershka |
| Sweater - Takko | Skirt - New Look | Shoes - F&F | Necklace - Bershka | 

16 września 2014

If it scares you it might be a good thing.


Ostatnio chyba wypadłam z rytmu. Rytmu czegokolwiek. Mam wrażenie, że żyję z dnia na dzień w swojej skorupce, a wszystko dookoła omija mnie i nie dotyczy. Mam milion rzeczy do załatwienia i w sumie czekam tylko, aż coś się wyjaśni. Może wtedy zacznę normalnie funkcjonować.

"Reszta waszego życia to długi okres. I czy wiecie to, czy nie, kształtowana jest właśnie teraz.

Możecie wybrać, czy za swój los winić przeznaczenie, pecha, czy złe decyzje. Albo możecie walczyć. W prawdziwym świecie nie zawsze wszystko będzie sprawiedliwe. Tak po prostu jest. Ale przez większość czasu, dostaniecie to, co dajecie. Co jest gorsze? Nie dostanie wszystkiego, o czym się marzyło... ale dostanie tego, i dowiedzenie się, że to nie wystarczy? Reszta waszego życia kształtowana jest właśnie teraz. Marzeniami, które ścigacie... decyzjami, które podejmujecie... i osobą, która chcecie być. Reszta waszego życia to długi okres. Reszta waszego życia zaczyna się właśnie teraz." 
ONE TREE HILL







| Kamizelka - Cropp | Sukienka - No name | Torebka - SH | Buty - CCC |
| Leather vest - Cropp | Dress - No name | Purse - SH | Shoes - CCC |